paris when it sizzles


You are not connected. Please login or register

Le Baron

Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Le Baron on Sro Lut 19, 2014 8:26 pm

Zobacz profil autora http://ohparis.lovelyforum.net

2 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:19 pm

to wygląda ciekawie, dlatego tutaj coś wyskrobie!   
amelka jak zresztą to często bywało weekendami imprezowała sobie w centrum paryża. dzisiejszego wieczoru natchnęło ją na ten klub, który w środku był bardzo elegancki, miał drogie niestety drinki, ale za to wygodne kanapy i czyste toalety. przyszła sama, bo została wysiudna przez swoich współlokatorów, któych zresztą nie ma fizyczynie   i siedziała gdzieś przy barze, żeby kokietować barmana, bo co jej innego zostało biednej?

Zobacz profil autora

3 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:25 pm

Antoine również uznał, że nie ma dzisiaj ochoty na siedzenie w domu i udawanie statecznego rezydenta medycyny, szczególnie że Lou się przeziębiła i przesypiała całe dnie, chrapiąc jak ciotka Antka, Dolores której szczerze nienawidził odkąd tylko pamiętał. Wymknął się więc z domu i podjechał taksówką do centrum paryskiej sceny klubowej, wstępując do Le Baron i przechodząc prosto do baru, gdzie zajął miejsce na stołku obok Amelii. Zamówił sobie whisky na lodzie i obejrzał się na dziewczynę, zastanawiając przez moment skąd kojarzy jej ładną buzię, żeby w końcu połączyć ją w myślach z odpowiednią cipką, którą swego czasu zabawiał - Amelie, co słychać? Jesteś sama? - zapytał, marszcząc brwi. Nigdy nie bywała sama. Oblizał usta, przyglądając się dziewczynie w oczekiwaniu na odpowiedź z jej strony.

Zobacz profil autora

4 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:31 pm

antoine szczerze mówiąc uratował życie biednej dziewczyny, bo jak długo można przecież 'zabawiać' słownie barmana, który zresztą był nie do końca w jej typie. z początku też go nie poznała, ale gdy się odezwał do niej to po dłuższej chwili skojarzyła fakty,a do tego czasu udawała, że wszystko pamięta. - no jak widać sama, chociaż w sumie to już chyba nie do końca, cnie? - spojrzała na niego unosząc brew ku góry, bo przecież chłopak siedział koło niej, widać był sam i szukał towarszystwa. napiła się jakiegoś martini czy co tam miała za trunek i przypomniała sobie imię chłoptasia, co czasem nie jest takie proste jakby się mogło wydawać. słuchy na mieście chodziły, że a. był z jakaś lou czy cos, pewnie to wszystko takie poplątane. - a ty co, sam? a gdzieś tą swoją lou czy jak jej tam? - spojrzała na niego zaciekawiona, jednak jej ton głosu mówił co innego. z drugiej strony dzięki temu wybada sytuację.

Zobacz profil autora

5 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:39 pm

Odpowiedział lekkim uśmiechem na słowa dziewczyny i skinął na nie głową - jeśli tylko pozwolisz mi dotrzymać sobie towarzystwa - dodał, przechylając głowę w lewą stronę i przez moment przyglądając się dziewczynie, wyglądając przy tym słodko i chłopięco. Plus niewinnie, a to niekoniecznie współgrało z jego prawdziwym obliczem, które od pewnego czasu tak bardzo starał się stłumić. Jak widać jednak fasada powoli zaczynała pękać, uwalniając przebłyski Antka, który wiedział jak i z kim się zabawić. Napił się swojej whisky, przenosząc wzrok z twarzy dziewczyny na jej zgrabne nogi - Kogo? - zapytał zaczepnie, unosząc brew po czym uśmiechnął się rozbrajająco - tutaj jej nie ma, więc nie przejmujmy się tym w tej chwili, hm? - zaproponował, a jego uśmiech nabrał szelmowskiego wyrazu - masz ochotę na kolejnego drinka? - zapytał, wskazując brodą na jej kieliszek po martini.

Zobacz profil autora

6 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:46 pm

- a jak bym mogła ci tego zabronić? - powiedziała jakże uprzejmie i miło, w końcu przypomniała sobie jak im było razem miło, więc czemu miałoby się to nie powtórzyć, jakby przytrafiła się okazja? a nawet jeśli by się dokładnie to nie powtórzyło to zawsze amelia miała okazję polepszyć sobie towarzystwo, które zawsze było lepsze niż towarzystwo średniego barmana, który nie mógł jej ciągle sprzedawać drinki za dramo. nie żeby amelia miała problemy z pieniędzmi, tylko że zawsze inaczej to wygląda gdy facet stawia alkohol. słysząc bardzo zadawalającą ją odpowiedź uśmiechnęła się zalotnie i spojrzała na niego wzrokiem, który mógł chłopak pamiętać. - okej, tylko upewniałam się czy aby zaraz nie wbiegnie na bar i nie zrobi ci niepotrzebnej sceny - wywróciła oczami, czasami zdarzyły się zazdrosne dziewczyny z cyrkiem w roli głównej, porażka. - jak najbardziej, przecież nie będziesz pił sam - uśmiechnęła się i założyła nogę na nogę. miała na sobie przysłowiową małą czarną, a tą pozycją jeszcze bardziej uwydatnia swoje szczupłe, długie nogi.

Zobacz profil autora

7 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 8:55 pm

Antoine przezornie odwrócił się przez ramię na wejście do klubu, ale nie pojawiła się w nim Lourdes, także spokojnie wrócił spojrzeniem do Amelie i tam już je zatrzymał na dłuższą chwilę, ciesząc się w duchu jak małe dziecko na numerek jaki ewidentnie wyczuwał w niedalekiej przyszłości. Pewnie na domiar złego Lou miała okres i nie chciała go dopuścić do żadnej dziurki, przez co mężczyzna cierpiał - Nie, zdecydowanie nam dzisiaj nie przeszkodzi - zamówił kolejne martini oraz whisky z lodem, a kiedy trunki pojawiły się przed nimi na barze, uniósł swoją szklankę w geście toastu - za to przyjemne i zupełnie nieplanowane spotkanie. Zdrowie! - z tymi słowami pociągnął solidny łyk whisky, czując przyjemne palenie w przełyku - więc opowiedz mi co u ciebie, mała - mruknął, przysuwając się do niej i kładąc dłoń na wyeksponowanym udzie dziewczyny, które delikatnie ścisnął i zaczął dyskretnie masować. Właściwie nie obchodziło go co u niej, ale nie chciał od razu zabierać jej do toalety na dziki seks na drzwiach jednej z kabin.

Zobacz profil autora

8 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 9:03 pm

biedny antoine, nie ma co mu się dziwić, że się tak zachowuje! można by spojrzeć na to tak, że to jest spojrzenie amelie, która uważała, że seks to zdrowie i że jest bardzo ważny w życiu człowieka, nie tylko faceta - trzeba dodać. - to świetnie! - powiedziała nieco moża za bardzo entuzjastycznie, jak na fakt, że oboje wiedzieli, że oto ten chłopak zaraz zdradzi swoją dziewczynę właśnie z nią, czego była absolutnie świadoma. może przejełaby się tym jakby sama wiązała się z kimś, ale jak na tą chwilę nie zdarzyła jej się taka okazja, trudno lou miała pecha, ale a. nie zadręczala sobie tym głowy, zresztą ten chłopak także. - za spotkanie - przygryzła delikatnie wargę po czym napiła się trunku. - nic ciekawego, studiuje nadal, ale w sumie imprezy ostatnio zajmują mi więcej czasu - zasmiała się i z racji tego że wypada być miłą także go o to spytała - a co u ciebie? dawno się nie widzieliśmy - może to była mała iluzja, że dziewczyna go w domu trzyma czy coś.

Zobacz profil autora

9 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 9:12 pm

Entuzjazm dziewczyny z początku nieco go rozbawił, jednak po chwili doszedł do wniosku, że to całkiem seksowna reakcja i tylko uśmiechnął się pod nosem. Słuchał jednym uchem tego co mu opowiadała, jednocześnie bawiąc się szklanką ze swoim alkoholem, który co i rusz popijał, przy okazji nie zabierając dłoni z przyjemnie ciepłego uda dziewczyny. Jego dłoń wędrowała wyżej i wyżej w coraz bardziej erogenne strefy, także w którymś momencie pewnie i Amelie straciła polot w swojej opowieści i przekierowała myśli na nieco inne tory. Mimo wszystko odpowiedział na jej pytanie, chcąc zachować wszelkie pozory kurtuazji - u mnie? Właściwie sporo się zmieniło, robię rezydenturę chirurgiczną w szpitalu - zafalował brwiami, bo pewnie nie spodziewała się takiej odpowiedzi - postanowiłem zrobić coś ze swoim życiem, więc ty tez nie przesadzaj z imprezami - puścił jej oczko, a Amelie mogła nie być pewna czy Antoine żartował czy mówił prawdę a propos imprez - tymczasem jednak, chcesz się stąd zawinąć? - zaproponował, zabierając rękę z jej uda.

Zobacz profil autora

10 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 9:17 pm

wiadomo, że co innego im krążylo w myślach, ale musieli będąc na widoku wykazywać jakieś pozory. przynajmniej na jakiś czas, chociaż w sumie amelia się tym nie przejmowała, co by inni ludzie pomyśleli nawet jakby lou wpadła i odstawiłą szopke. chłopak z chwili na chwilę wykazywał coraz większe zainteresowania jej osobą, a raczej tym co miał na myśli chcąc jej towarzyszyć, co oczywiście pasowało dziewcyznie bez dwóch zdań. tylko mu współczuła, że tego w domu nie dostaje! była zaskoczona jego odpowiedzą, ale pozytywnie! - o to widzę szalejesz- nie żartowała sobie antoine może i był starszy, ale ona jakoś za poważnie ostatnio to nie myślała. - chyba sam wiesz dobrze, że można to jakoś połączyć razem - uniosła brew i napiła sie martini. - dobry pomysł, robi się tutaj zbyt tłoczno - stwierdziła, bo pewnie barman był zazdrosny i się wokół nich kręcił.

Zobacz profil autora

11 Re: Le Baron on Nie Lut 23, 2014 9:31 pm

-W takim razie zamawiam taksówkę i spadamy stąd - zadecydował, dopili swoje alkohole i wybiegli z klubu, odstawiając konkretne macanie na tylnym siedzeniu taksówki. Zaczniesz u niej?

Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach