paris when it sizzles


You are not connected. Please login or register

Pont Alexandre III

Go down  Wiadomość [Strona 1 z 1]

1 Pont Alexandre III on Sro Lut 19, 2014 8:19 pm

Zobacz profil autora http://ohparis.lovelyforum.net

2 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:17 pm

Fifi stała na moście, opierając się łokciami o barierkę i namiętnie wpatrując się w powierzchnie wody. Rozważała w międzyczasie opcję skoku, śmierci, napęcznienia i wypłynięcia na powierzchnię brzuchem do góry, od czego odwodziła ją głównie świadomość jej późniejszego brzydkiego prezentowania się w trumnie. Co chwilę wzdrygała się pod wpływem działania swojej wyobraźni, jednak stała dalej, poświęcając kolejne chwile na rozważania istoty życia, ciągu kolejnych wydarzeń i innych takich grubych spraw.

Zobacz profil autora

3 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:23 pm

cecilie dostrzegłszy fifi na moście przyśpieszyła kroku, bardziej opatulając się płaszczem i grubym szalikiem, bo dzisiejszy wieczór zdecydowanie nie należał do najcieplejszych. kiedy doszła do przyjaciółki, ucałowała ją na powitanie w policzek - borze tucholski, fifi nie mogłaś wybrać jakiegoś cieplejszego miejsca na spotkanie? - zapytała, rozglądając się dookoła i zakładając pasmo włosów, które wymknęło się pod wpływem wiatru z powrotem za ucho. oparła się plecami o konstrukcję mostu i spojrzała na profil fifi - o czym chciałaś porozmawiać? - dodała, marszcząc brwi. przyjaciółka nie wyglądała najlepiej już odkąd widziały się na imprezie othella wziętej szturmem przez connora. zaczęła czuć lekkie wyrzuty sumienia, że zniknęła z miasta na tak długo.

Zobacz profil autora

4 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:28 pm

lou opatulona w milion szalików, rękawiczki i czapkę, szła szybkim krokiem. pewnie wezwały ją na sabat, więc musiała przyjść na ten most, bo mimo tego, iż była chora to antek nie pozwolił jej wziąć dziewczyn do siebie! pewnie odsypiał wczorajszą zdradę xd w każdym razie klęła co chwilę pod nosem, że musiała wyjść spod ciepłego kocyka, a już zrobiła z siebie fajne burrito. - co tam? - rzuciła tylko spod pięciu szalików i od razu się zasmarkała. - ja pierdole - rzuciła jakże dziewczęco po chwili, po czym stwierdziła, że umiera. zapewne miała tylko lekki stan podgorączkowy, ale lou była lekką panikarą jeśli chodzi o swoje zdrowie, więc wiadomo.

Zobacz profil autora

5 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:36 pm

Na pytanie zadane przez Cecilie, Fifi jedynie wzruszyła ramionami, po czym westchnęła jak rasowa cierpiętnica i ponownie wbiła wzrok w powierzchnię wody.
- Jak myślisz, kiedy woda w Sekwanie będzie nieco cieplejsza? - skierowała do przyjaciółki pytanie wyciągnięte prosto z części ciała znajdującej się na dole pleców. Zerknęła na dziewczynę kątem oka i pomimo chłodnego wiatru, na który obie były narażone, poczuła nagle gorąco na policzkach.
- Nie wiem... po prostu chciałam się z kimś zobaczyć... - w końcu lista jej przyjaciół ostatnio ograniczała się niemal wyłącznie do Cecilie i Wypierdalaj - ...z kimś kto nie będzie Lourdes - mruknęła, widząc nadchodzącą byłą-przyjaciółkę, drzazgę w jej oku, wrzód na jej chudym tyłku. Momentalnie wyprostowała się i skrzyżowała dłonie na wysokości piersi. Nie odpowiedziała na pytanie Lou, ponieważ za bardzo zaabsorbowana była zabijaniem jej wzrokiem.

Zobacz profil autora

6 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:41 pm

-cholera - mruknęła pod nosem, widząc nadchodzącą lourdes. spojrzała przepraszająco na fifi i rozłożyła ręce - kompletnie zapomniałam, przepraszam. aczkolwiek i tak myślę, że powinnyście w końcu puścić całą sprawę w niepamięć - dodała dyplomatycznie, spoglądając to na lou to na fifi i licząc na to, że przyjaciółki jej przytakną - za dużo czasu minęło, żebyście spinały się cały czas o.. faceta.. o kogokolwiek, ale nie faceta na litość boru - zirytowała się aż i tupnęła nóżką. dobrze, że nie miała nadwagi jak lena dunham i nie zarwała mostu, bo wtedy fifi na własnej skórze przekonałaby się jaka jest temperatura wody w sekswannie.

Zobacz profil autora

7 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:45 pm

lou tylko prychnęła pod nosem. najwidoczniej nie widziała teraz w tym nic złego, że przespała się z antkiem w imieniny fifi, kiedy ta się nawaliła tak, że antek już jej nie chciał tknąć kijem xd wszystko zwala na alkohol, ale tylko sobie może teraz mówić tak, bo tak naprawdę wyszła na tym lepiej. - fifi ma moją torebkę - rozłożyła ręce tak samo jak cec, przypominając sobie, że kiedyś fifi coś pożyczyła. było to jak w podstawówce, ale lou czasem lubiła odwalić taką akcję :p - ja się na nic nie gniewam, nie sieje żadnej spiny. po prostu zadzwoniłaś, to przyszłam, chociaż umieram - kichnęła kilka razy pod rząd. mam nadzieję, że przypadkiem nie opluła fifi, bo wtedy byłoby to już za dużo. odsunęła się kilka kroków od dziewczyn i zapaliła papierosa, lekko krztusząc się od kaszlu. prawdopodobnie mała fifi teraz ma nadzieję, że lourdes w końcu umrze.

Zobacz profil autora

8 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 9:58 pm

Oczywiście, że Fifi miała nadzieję, że Lourdes w końcu umrze.
Potrafiła być mściwą, pamiętliwa i uparta zołzą, przez co wybaczanie wcale nie szło jej tak łatwo. Zwłaszcza, kiedy Lourdes ani przez sekundę nie czuła się winna zaprzepaszczenia ich wieloletniej przyjaźni.
Uniosła brew, słysząc słowa Cece - Puścić w niepamięć? Myślę, że Lourdes nie będzie miała z tym problemu, w końcu puszczanie się ma we krwi - mruknęła z miną grumpy cata.
Nagle perspektywa rzucenia się w objęcia Sekwanie stała się jeszcze bardziej kusząca.

Zobacz profil autora

9 Re: Pont Alexandre III on Wto Lut 25, 2014 10:08 pm

cece westchnęła pod nosem na tę niezręczność sytuacji i zastanawiała się jednocześnie jak mogłaby załagodzić ten spór. pewnie niedługo sam się załagodzi, kiedy lou dowie się o numerku antka z amelią i zawiążą z fifi koalicję przeciwko niemu i niej. wtedy czarownice na nowo połączą siły. niestety jednak jeszcze żadna z dziewczyn nie zdawała sobie z tego sprawy, stąd napięcie między nimi. cecilie mogłaby przysiąc, że wyładowania były widoczne gołym okiem - no dajcie spokój dziewczyny. zbyt długo się znamy, żeby wszystko miało się posypać przez jakiegoś fagasa, który nie potrafi utrzymać ptaszka w spodniach - przewróciła oczami i skrzyżowała ręce na piersiach, łypiąc to na lou to na fifi.

Zobacz profil autora

Sponsored content


Powrót do góry  Wiadomość [Strona 1 z 1]

Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach